Skuteczna końcówka pierwszej połowy
Początek spotkania przyniósł okazje z obu stron. Już w 6. minucie po dobrym podaniu Kacpra Kubiaka przed szansą stanął Fabian Lewiński, jednak jego strzał był niecelny. Chwilę później gospodarze odpowiedzieli groźną akcją, ale Hubert Baranowski skutecznie interweniował w sytuacji sam na sam.
Bramkarz Goplanii ponownie wykazał się refleksem w 42. minucie, chroniąc zespół przed utratą gola. Minutę później biało-niebiescy objęli prowadzenie. Jakub Pawłowski wykorzystał swoją okazję i umieścił piłkę w siatce.
Niestety, tuż przed przerwą doszło do niefortunnego zdarzenia. W 45+1. minucie piłka po zagraniu zakończyła się bramką samobójczą Bartosza Goczkowskiego. Do szatni oba zespoły schodziły przy remisie 1:1.
Słupek Goplanii i rozstrzygająca kontra
Po zmianie stron Goplania szukała kolejnego trafienia. W 55. minucie groźnie uderzał Jakub Pawłowski, ale piłka minęła bramkę. W 68. minucie bliski szczęścia był Jakub Stankiewicz, którego strzał zatrzymał się na słupku.
Kolejną dobrą okazję stworzył Fabian Lewiński. W 75. minucie jego uderzenie zza pola karnego minimalnie minęło bramkę gospodarzy.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 80. minucie. Sparta przeprowadziła szybką kontrę i zdobyła bramkę na 2:1.
Goplania do samego końca walczyła o wyrównanie. W 89. minucie po zamieszaniu w polu karnym Jakub Stankiewicz uderzył nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry Hubert Baranowski popisał się jeszcze jedną znakomitą interwencją, a w ostatniej akcji meczu bramkarz Sparty obronił strzał Kacpra Ciesielskiego.
Bez punktów po wyrównanym spotkaniu
Mimo ambitnej postawy i kilku dogodnych okazji Goplania nie zdołała wywieźć z Janowca Wielkopolskiego choćby jednego punktu. O wyniku zadecydowała bramka zdobyta przez gospodarzy w końcówce spotkania.
Przed zespołem kolejne ligowe wyzwania i szansa na powrót na zwycięską ścieżkę.
